grubyzwierz

   STRONA GŁÓWNA

   TEAM ZACHÓD

   ZŁÓW I WYPUŚĆ

   RELACJE Z WYPRAW

  RYBY DRAPIEŻNE

  KARPIOWANIE

  POD LODEM

   FILMY

   GALERIA

   ŁOWISKA

   GRY

   KUCHNIA

 

Duże okonie

STRONA GŁÓWNA => RELACJE Z WYPRAW

czytano

2612

razy

KIEDY KOŃCZY SIĘ JUŻ ROK...

       

Kiedy kończy się już rok. A dokładniej na przełomie października i listopada. Kiedy wydaje się, że już nic fajnego wędkarsko się nie zdarzy. Wtedy organizujemy, załatwiamy i dogadujemy - spotkanie w Łagowie. Spotyka się grupa osób związanych nazwą Team Zachód - wymyśloną na portalu Pogawędki Wędkarskie - skupioną na stronie Grubyzwierz.pl. I w tym roku. Kiedy liście drzew zaczęły przybierać bajkowe barwy, zaczęliśmy przygotowania do wyjazdu do Łagowa. Nagraliśmy drogą eliminacji ośrodek, w którym zaplanowaliśmy spotkanie. Główną jego zaletą była wiata na ognisko zaklepana na pierwszą - najważniejszą integracyjną noc naszego przyjazdu. Barek- za którym urzędował Zwierzu - był centrum wydarzeń tego wieczora. To tam znajdował się wodopój :) Stoły grubo zastawione tym co każdy przywiózł ze sobą, uginały się od żarcia. Z radia dobiegała muzyka a potem Disco Polo. Atmosfera była nieziemska. Chyba wszyscy byli spragnieni tego spotkania od dawna. Odstresowywacz działał jak zawsze cuda. Nawet Daria wiedziała, że "Ona tańczy dla mnie".

 

W sobotę, gdy zaczęliśmy dochodzić już do siebie i gdy przestał padać poranny deszcz, który nie wiadomo skąd się wziął. Ruszyliśmy na wodę. Zaklepane łódki w miejscowym kole wędkarskim - za co serdecznie dziękujemy, jak co rok - czekały już na przystani z podłączonymi silnikami. Jedynie Waldek zagłębił się w otchłanie swojego pontonu, gdyż tak mu się wydawało, że będzie bezpieczniej ;) Na wodzie niestety ze względu na zmieniające się wciąż warunki atmosferyczne nic się za bardzo nie działo. Jakieś małe szczupaczki, czasem okonek i parę płotek, które Waldek sobie łapał z nudów. Na łódce przesiedziała o dziwo parę godzin miłość życia Dzepetta, która co to chwilę kręciła sama namiętnie kołowrotkiem by pokazać nam nieudacznikom jak się łowi :)

Dzień minął przyjemnie a jesień, która grała kolorami dodawała uroku w chwilach kiedy pokazywało się słońce. Wieczorkiem zrobiliśmy bazę już koło swoich domków, gdzie na tarasie jednego z nich stał szwedzki stół, obok na trawniku grill i obok drugi, w którym paliło się malutkie ognisko. Przesiedzieliśmy tak do późnych godzin nocnych prowadząc pogawędki plotkarskie na bardzo różne tematy. Rano w niedzielę obowiązkowy spacer brzegami jeziora Trześniowskiego, gdzie w bukowym parku odbijały się w krystalicznej wodzie olbrzymie prawdziwki, które urosły chyba tylko po to by Czarnyy z Beatą mogli po powrocie zrobić sobie z nich sosik na gęsto, który bardzo lubią? Tak oto minęło tegoroczne spotkanie naszej ekipy: która składała się - bo trzeba by tu wymienić : Czarnego z Beatą, Darka i Darię, Waldka, Bania, Ziomka, Lukiego z Bożeną i the_animala z Anką, którzy to pozdrawiają wszystkich tych co chcą by ich pozdrowić... hej!

 

the_animal

 

STRONA GŁÓWNA => RELACJE Z WYPRAW

 

 

 Dodaj swój komentarz  

  • louboutin discount outlet 2016-01-23 14:42:16
    The right sunglasses come in very handy when the glare from the sun could cause us issues and, as such, many people will choose to use their sunglasses only for driving or only when the sun is forcing them to squint against it. louboutin discount outlet http://www.emploica56.com/z098/

Dodaj własną opinię :


AntiBot 

 

Menu prawe

 


 

 

POLECAMY

pajacyk_139x68.gif

 

 

stat4u

 

 

Top 100 o Wedkarstwie

 

Wedkarstwo

 

 

 

grubyzwierz

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2006-2011 GrubyZwierz.com Projekt i wykonanie: GrubyZwierz

E-mail: waldek@grubyzwierz.com

Odsony: 1193 Unikalne:351 Dzisiaj: 17 Online: 1Top: 18-04-2018 (59)