grubyzwierz

   STRONA GŁÓWNA

   TEAM ZACHÓD

   ZŁÓW I WYPUŚĆ

   RELACJE Z WYPRAW

  RYBY DRAPIEŻNE

  KARPIOWANIE

  POD LODEM

   FILMY

   GALERIA

   ŁOWISKA

   GRY

   KUCHNIA

 

Złów i wypuść

ZŁÓW I WYPUŚĆ...

 

Często zagadując wędkarzy o to, czy dziś biorą, czy sezon jest udany, słyszę "Ehhh... kiedyś tu było tyyyyyle ryb, a dziś....". Chyba każdy wędkarz wie o czym mówię. Warto się zastanowić nad powodami takiego stanu rzeczy. Gdybym zapytał wędkarzy o najpowazniejsze czynniki wpływające na coroczne zmiejszanie się populacji ryb w danym zbiorniku na pewno bym usłyszał: kłusole, rybacy, przyducha zimowa i letnia oraz duża presja wędkarska. Zastanawiam się tylko, czy przeciętny wędkarz ma wobrażenie ile rocznie ryb wyławiają sami wędkarze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fotka, buzi i do wody to zasada, którą stosuje coraz więcej wędkarzy

Wyobraźmy sobie sytuację, gdy nad zbiornik X przyjeżdża każdego roku stu wędkarzy - spinningistów. Niech każdy z nich podczas sezonu zowi tylko 10 miarowych szczupaków, które następnie zabierze do domu. Już mamy 1000 ryb mniej a jak do tego dojdzie złodziejstwo kłusowników, których wszędzie jest pełno, to robi nam się naprawdę ładna sumka. Rok po roku i w jeziorze jest coraz mniej szczupaków. Warto się zastanowić, czy każdy złowiony szczupak, karp czy okoń musi by przez nas zjedzony. Nie jestem za całkowitym zakazem zabierania ryb do domu, gdyż czasem sam mam ochotę na świeżutką rybkę. Wiadomo, że samodzielnie złowiona i przygotowana ryba smakuje najlepiej, ale czy każda większa sztuka musi trafić na patelnie? Wędkarstwo to nie sposób na zapełnienie lodówki. Czy nie lepszą pamiątką będzie zdjęcie ryby i świadomość, że po buziaku wróciła ona do wody? Być może w przyszłym sezonie znowu się z nią spotkamy... Wtedy będzie większa, waleczniejsza... Zachęcam wszystkich do częstego stosowania zasady "złów i wypuść" a gwarantuję Wam, że za kilka lub kilkanaście lat dużych ryb będzie zdecydowanie więcej. Jadąc wówczas nad wodę nie zejdziemy "o kiju" ale z drżącymi od emocji nogami. Wydaje się to dość egoistyczne podejście, ale takie już nasze hobby. W walce o rybne wody nie mamy zbyt wielu sprzymierzeńców, dlatego starajmy się sami dbać o zasobność wód w których łowimy.

 

     

 Dodaj swój komentarz  

  • wasyl 2015-01-22 14:08:10
  • pawel 2011-11-20 06:14:59

    Zgadzam sie, kiedys zabralem duza rybe do domu i do tej pory zaluje. Polecam ten sposob:)

  • Pietkun Tomek 2011-01-28 19:18:34

    Cześć.
    Całkiem fajna stronka:)
    O naszej klubowej pewnie słyszałeś jeśli nie to zapraszam na klubkarpiowy.cba.pl
    Jak się zrobi cieplej to może jakoś będzie można się umówić na pogaduchy albo nawet i karpiowanie.
    Pozdrawiam


Dodaj własną opinię :


AntiBot 

 

Menu prawe

 


7,78 kg

 

 

POLECAMY

pajacyk_139x68.gif

 

 

stat4u

 

 

Top 100 o Wedkarstwie

 

Wedkarstwo

 

 

 

grubyzwierz

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2006-2011 GrubyZwierz.com Projekt i wykonanie: GrubyZwierz

E-mail: waldek@grubyzwierz.com

Odsony: 3251 Unikalne:690 Dzisiaj: 21 Online: 1Top: 16-07-2018 (68)