grubyzwierz

   STRONA GŁÓWNA

   TEAM ZACHÓD

   ZŁÓW I WYPUŚĆ

   RELACJE Z WYPRAW

  RYBY DRAPIEŻNE

  KARPIOWANIE

  POD LODEM

   FILMY

   GALERIA

   ŁOWISKA

   GRY

   KUCHNIA

 

Esox Hunter

STRONA GŁÓWNA => RELACJE Z WYPRAW

czytano

3110

razy

05.04.2007

Odra - Krosno Odrzańskie, Bóbr - Dychów

          Okres ochronny dla większości drapieżników skłonił Przemka do nęcenia kleni w Odrze. Przez kilka dni do wody szło kilka garści grochu. Dzięki temu ryby pojawiły się w łowisku, co sprawdził łowiąc codziennie przez godzinkę, tuż przed zachodem słońca. 3-4 brania klenia byłu murowane. Przyłowem były spore krąpie. W czwartek Przemek miał wolne, zaproponował więc zasiadkę za kleniami od rana do południa.

          W czwartek wziąłem urlop więc z Argiem pojechałem do Krosna. Nad rzeką byliśy ok. 7:30. W trakcie rozkładania przeze mnie sprzętu Przemek miał jedno kleniowe branie. Niestety cwana ryba nie dała się zaciąć.  Po chwili drugie - tym razem wędka się wygieła a ryba odjechała gwałtownie w bok, po czym się wypięła!   Zająłem stanowisko obok Przemka. Po chwili Przemek zacina rybę, które się okazuje być średnim krąpiem (dla mnie to dość duży krąp, gdyż w jeziorach rzadko takie łowiłem). Ryba ma na boku bliznę, być może po jakimś drapieżniku...

  

Wiosenny krąp - amator gotowanego grochu

 Krąp prosto z Odry

 

          Po kilku chwilach pogoda zmienia się diametralnie. Świecące do tej pory słońce schowało się za chmury a z zachodu zaczął wiać bardzo mocny wiatr. Nasze pickery dosłownie tańczyły na podpórkach. Skuleni z zimna siedzieliśmy za krzakami oczekując na brania. Tych jednak nie było przez dłuuugi czas. Przemek postanowił przenieść się w inne miejsce, też zanęcone. Ja zostałem za krzakiem. Po chwili dzwoni telefon: Miałem branie, dawaj do mnie! Zwinąłem szybko wędkę, zabrałem psa pod pachy i poszedłem do Przemka.  Zarzuciłem obok niego zstaw i czekaliśmy na brania....

W oczekiwaniu na branie...

 Maksymalne skupienie... szkoda tylko, że na marne

 

          Po kilkunastu minutach poddajemy się - wiatr jest tak zimny, że nie ma co ryzykować przezibienia. Trudno - kolejny niefart :)

          Przemek zwija się na dobre, ma kilka spraw do załatwienia. Ja zastanaiwma się co zrobić z kilkoma godzinami wolnego czasu. Nie wiem czy jechać na Bóbr do Dychowa czy może też nad Odrę koło Ciemnic. Ostatecznie postanawiam skoczyć nad Bóbr. Po drodzę zajeżdżam na farmę strusi w Dębkach.

Tańczący struś

 Kawał sporego kurczaka !

           Po dotarciu nad Bóbr decyduję się, że będę spinningował za okonkami. Pierwszy rzut - pierwsze branie. Jednak okoń nie jest wielki - ma jakieś 12 cm. Kolejne rzuty - kolejne brania. Łowię w sumie ok. 30 okonków do 15 cm.  Większe wybrały się pewnie na tarliska. Mój spinning - York vivid Spinn, sprawdził się idealnie do łowienia z bocznym trokiem na paproszki. Szkoda, że nie miałem go wtedy, gdy braly większe okonie...   

 

DODANO: piątek, 06.04.2007, godz. 17:15

          Najświeższe informacje od Przemka, prosto znad rzeki: Wiatr słaby, nie ma chmur, jest ciepło; biorą klenie i jazie. Brania są co kilka chwil...

 DODANO: środa, 11.04.2007, godz. 07:50

          Na poniższym zdjęciu widać, co daje regularne nęcenie łowiska...

Kleń

 

 

 

STRONA GŁÓWNA => RELACJE Z WYPRAW

 

 

Menu prawe

 


7,78 kg

 

 

POLECAMY

pajacyk_139x68.gif

 

 

stat4u

 

 

Top 100 o Wedkarstwie

 

Wedkarstwo

 

 

 

grubyzwierz

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2006-2011 GrubyZwierz.com Projekt i wykonanie: GrubyZwierz

E-mail: waldek@grubyzwierz.com

Odsony: 2780 Unikalne:213 Dzisiaj: 23 Online: 3Top: 14-12-2018 (66)