grubyzwierz

   STRONA GŁÓWNA

   TEAM ZACHÓD

   ZŁÓW I WYPUŚĆ

   RELACJE Z WYPRAW

  RYBY DRAPIEŻNE

  KARPIOWANIE

  POD LODEM

   FILMY

   GALERIA

   ŁOWISKA

   GRY

   KUCHNIA

 

Esox Hunter

STRONA GŁÓWNA => RELACJE Z WYPRAW

czytano

2641

razy

15.08.2006  

Jezioro Miejskie - Pszczew

            Wracając z morza zajechałem do Pszczewa. Miałem oczywiście pudełko z "cukiereczkami" na drapieżniki. Tato od dłuższego czasu łowił regularnie szczupaki i okonie, pomyślałem że i ja mogę na nie zapolować. Jednak pierwsza wyprawa dała mi zaledwie jedno skubnięcie małego okonka w woblera. Postanowiłem więc spróbować łowić na wahadłówkę.  We wtorek byłem nad wodą ok. 6:00 rano. Pierwsze rzuty Algą numer 2 nie dały mi żadnego brania. Zmieniłem miejsce na zatokę porośnięta moczarką. Pierwszy rzut, lekkie przytrzymanie i... ryba! Albo mały szczupak albo duży okoń.  Okazuje się, że to ok. 40 cm szczupak. Szybko go odczepiłem i wypuściłem. Pół godziny później postanowiłem obłowić zatopione w wodzie drzewo. Pierwszy rzut i branie! Wyciągam szczupaka. Jest wymiarowy, zabieram go do domu bo mam ochotę na smażonego szczupaka z pieczarkami...

            Kilkadziesiąt minut później mam na kotwicy jeszcze jednego szczupaka, tym razem zdecydowanie to "gruby zwierz". Oceniam go na 3-4 kg. Po kilkudziesięciu seqndach holu czuje jednak zwiotczałą żyłkę. Pierwsza myśl - pekła żyłka. Druga myśl - przegryzł wolfram. Trzecia myśl - **** mać, ale pech! Okazało się, że szczupak otworzył agrafkę i odpłynął z przynętą w paszczy. Podwójna żałoba.  Mam nadzieję, że szybko ją wytrzęsie z pyska. Z kiepskim nastrojem wracam do domu.

 

STRONA GŁÓWNA => RELACJE Z WYPRAW

  

 

Menu prawe

 


 

 

POLECAMY

pajacyk_139x68.gif

 

 

stat4u

 

 

Top 100 o Wedkarstwie

 

Wedkarstwo

 

 

 

grubyzwierz

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2006-2011 GrubyZwierz.com Projekt i wykonanie: GrubyZwierz

E-mail: waldek@grubyzwierz.com

Odsony: 2789 Unikalne:213 Dzisiaj: 23 Online: 2Top: 14-12-2018 (66)